Jeśli narkotyki będą legalne, zaćpamy się na śmierć. Jeśli broń będzie legalna, zastrzelimy się nawzajem. Jeśli nie będzie przymusu oszczędzania, umrzemy z głodu na starość.
Oczywiście, nie my, inteligentna elita tego kraju, tylko ci kretyni, których musimy chronić przed samymi sobą. To nasz moralny obowiązek, opiekowanie się gorszymi. Zresztą, nie powinniśmy używać takich słów. Tak jak dziecko nie wie, co jest dobre, a co złe, należy ich wychowywać, wskazywać prawidłową drogę, cywilizować.
Miało być ironicznie, ale nie mogę znaleźć argumentów by pokazać zło tkwiące w tym myśleniu. Owszem, teoria wychodzi z mylnych przesłanek. 80% nie będzie ćpać, 98% nie zabije nikogo z legalnej broni, normalni synowie będą utrzymywać swoich rodziców. Ale od zawsze silniejszy dyktował warunki słabszym. To, że dzisiejszym nawigatorom udaje się kształtować kierunek, mówi jedno: są lepsi od nas, wolnościowców. Mają motywującą moralność, by zmieniać świat globalnie. My mamy co najwyżej tyle motywacji, by uzyskiwać wolność lokalnie.
Ch* tam mają jakąkolwiek moralność...
1. Obiecują "bezpieczeństwo". Niezależnie od tego, na ile to ma jakikolwiek sens [ostatnio znów gdzieś się powystrzelali bez teoretycznego dostępu do broni...], to BRZMI. Brzmi i się sprzedaje, szczególnie wśród rozleniwionych spaślaków bez jaj i mózgu, nie potrafiących i nie chcących zapewnić poczucia bezpieczeństwa swoim rodzinom.
2. Za pojęcia można kasować. Bezpieczeństwo kosztuje, bezpieczeństwo można sprzedać. Ceną jest kolejna agenda rządowa, łapówka od atestowanego wyrobu, możliwość lansowania się takiego "bezpieczniaka" w mediach jako "obrońcy"... co dusza zapragnie. Koszt rozmyje się w ogólniejszych pozycjach bilansu, a nawet jeśli wyliczysz, że działania tego czy owego vincenta będą kosztowały rodzinę np. 3k rocznie [z palca wzięte, ale szacunek chyba dobry], to i tak utonie to np. w kolejnej dętej awanturze o krzyż, która akurat wybuchnie znów w odpowiednim momencie.
3. "Nawigowanie" oznacza działanie. Nawigujesz, więc jesteś potrzebny. Bo można cię pokazać. Jesteś potrzebny, więc "godzien jest robotnik zapłaty swojej". Zrób ministerstwo ds. dłubania palcem w anusie i daj im dostęp do tv i kolesi, a za pół roku dostaniesz badania opinii społecznej, że długość paznokcia podczas dłubania palcem w anusie jest wyznacznikiem cywilizacyjnym dla 87% młodych, wykształconych i z wielkich miast.
4. Podlejące z roku na rok szkolnictwo za chińskiego boga nie doprowadza do konstatacji, że absolutnego bezpieczeństwa nie ma. Istnieje tylko pewna zależność efektów od nakładów. Z pewną asymptotą poziomą, co może dałoby komuś cokolwiek do myślenia, gdyby na obowiązkowej maturze z matmy były asymptoty.
Nie mają motywującej moralności. Mają po prostu lepszą motywację. Jak to na ogół u złodziei bywa.
torero - 31 sierpnia 2010 22:10:01
Bo bezpieczeństwo najlepiej się sprzedaje bez względu na branżę.
sprae - 01 września 2010 01:39:07
!Ona (0/0)