Jeżeli ktoś sprzeciwia się własności intelektualnej, to niech sobie sam odpowie, czy chce być oskarżony o pedofilię przez fałszywych świadków na podstawie sfłaszowanych dowodów. A w czymże lepsze jest nielegalne skopiowanie utworu od sfałszowania dowodu w procesie o pedofilię? Przecież w ani jednym, ani drugim przypadku "nikt nikomu niczego nie kradnie", żeby przytoczyć ulubiony "argument" przeciwników własności intelektualnej.
Cytat pochodzi z komentarza pod wpisem na blogu Gwiazdowskiego.

You wouldn't invade Poland - http://www.youtube.com/watch?v=wdSFe0UgB3E
iss
- 01 lipca 2010 13:00:04
Kopiowanie utworu nie ma nic wspólnego z fałszowaniem czegokolwiek. Wręcz przeciwnie - jest to powielanie z zachowaniem nienaruszonej formy, a autor utworu nie jest o nic oskarżany i nie grożą mu żadne sankcje, jakby to wynikało z tej błędnej, pokręconej analogii. Polecałbym autorowi tego cytatu zapoznać się z podstawowymi zasadami logiki.
Co do samej własności intelektualnej, to nie da się 'posiadać' czegoś intelektualnie. W tym sformułowaniu kryje się błąd językowy prowadzący do pomieszania. Pomijając to, nikt nie ma prawa przywłaszczać sobie dorobku kultury, gdyż aby stworzyć coś nowego należy oprzeć się na czymś, co już zostało wymyślone i udostępnione do ogólnego użytku, a także na własnej wiedzy i doświadczeniu, które są raczej darem losu, a nie świadomym nabytkiem. Człowiek to w końcu mieszanka wpływu genów i środowiska.
Wchodząc w kwestie bardziej ogólne, nawet własność materialna wydaje się żartem gdy weźmiemy pod uwagę to, że nasza świadomość pojawia się w nas jak gdyby znikąd, rodzimy się bez niczego i umierając wszystko zostawiamy. Należy też pamiętać, że 'stworzyć' oznacza tyle samo co 'przetworzyć', bo ilość materii wymiennej na energię jest we Wszechświecie stała. Jeśli chodzi o formę tego przetworzenia (bo tylko to może być przedmiotem sporu), to jak wcześniej zaznaczyłem - człowiek jest jedynie wykonawcą działającym pod wpływem genów i środowiska, obejmującego rzesze innych ludzi i nie tylko ludzi.
Podsumowując - śmieszne są próby uzasadniania przez ludzi swoich egoistycznych dążeń. Można nawet rzec, że czym bardziej starają się być w tym poważni, tym bardziej stają się zabawni. Świat jakiejkolwiek własności to iluzja wytworzona przez gatunek ludzki - zwierzę, które opanowało świat, ale nadal pozostało prymitywne i nie potrafiąc zrozumieć skąd się wzięło i o co w tym wszystkim chodzi, skupia się na tworzeniu abstrakcji, które mylnie uważa za rzeczywistość.
Dodam tylko, że nie jestem wrogiem żadnego prawa - nawet prawa do własności intelektualnej. Śmieszą mnie jedynie nieudolne próby ich uzasadniania. W końcu i tak nigdy nie zobowiązywałem się dobrowolnie do przestrzegania żadnego przepisu, jak zresztą znaczna część populacji...
dunDer
- 01 lipca 2010 13:17:24
!Ona (0/0)