Nie sądziłem, że jedną wiadomość może mnie wprowadzić w taki stan. Coś zapomnianego od lat, coś czego nie chciałem czuć. Smutek, bo to nie moją radość, radość bo jednak coś czuję. Smutek jak po stracie, ale się tego nigdy nie miało. Że chciało się mieć? Hmm, z czym to porównać... a może powiedzieć wprost? Jestem zaskoczony tym, że nie wiedziałem o swoim uczuciu. Gdyby było jak myślałem że jest, moja reakcja powinna być inna. A teraz śmieje się przez "łzy" nie mogąc zasnąć, mam jeszcze sporo do odkrycia przed samym sobą.
!Ona (0/0)