Film dzieje się pół roku po ostatnim odcinku serii TV. Akira po zrobieniu tego, co zrobił i poproszeniu Juiz o co poprosił... Dlaczego mam unikać spoilerów, skoro podtytuł mówi wszystko, a każdy kto mógł obejrzeć serię, już to zrobił? Akira zażyczył sobie być królem Japonii, po czym zniknął na pół roku. Moe-blob dostaje od niego wiadomość i jedzie do Nowego Jorku go odnaleźć.
Początkowe intro. Jest świetnie zrobione. Oasis w tle już nie gra, ale graficznie jest nawet lepiej niż wcześniej. Dla openingu warto ściągnąć wersję 1080p!
Fabuła. Jest źle, bardzo źle. Przykro mi to mówić, ale poza ostatnimi sześcioma minutami filmu, nic w nim nie ma. Jako ktoś, kto mocno interesował się spoilerami, stwierdzam, że z planowanego jednego filmu zrobili dwa. Przy czym ten drugi pozostał filmem właściwym, a z pierwszego zrobili filler i eye-candy. Szkoda.
Klimat. Całą serię można uważać za romansidło, albo thriller. Sceny z Saki wciąż są - biedna zagubiona dziewczyna, która szuka swego księcia; rycerz w garniturze, który ratuje ją z opałów; co za szczęście, że oszczędzono nam kolejnych "Saki szuka pracy". Do mnie element romansu nie trafił, choć lubię shojo.
Thriller również wyszedł marny. Amatorski reżyser, który za pomocą Juiz chce nakręcić ciekawy film? Fan, który chce odtworzyć znane filmy używając Akiry i boskiej mocy Juiz? Nie rozumiem. Chyba muszę popytać na /a/.
Do tego dorzucono obowiązkowe kilka scen ze znanymi postaciami, wskrzeszenie kolejnej i wyłączenie wielkiego systemu komputerowego wielkim przełącznikiem (naprawdę wielkim). Bez sensu.
Czy warto czekać na kolejny film? Nie wiem, w tym warto obejrzeć tylko opening.
Ja niestety też się zawiodłem, miałem za duże oczekiwania...
Wskrzeszenie - o kim mówisz? o Pantsu? Mi się wydawało że zginął, ale na ircu wyprowadzili mnie z błędu...
Wyłączenie systemu: i lol'd hard. W ogóle technobabble kiepski...
fluxid - 04 kwietnia 2010 22:17:06
Też się zawiodłam - mimo, ze podobał mi się ten wątek romantyczny. Ale nie jako główna (i jedyna) oś. Kogo wskrzesili? Tego lekarza to nie było wiadomo czy zabili - to w sumie tylko nasze domysły. Wolałam opcję z zabijaniem.
Dairi - 04 kwietnia 2010 22:23:40
Pantsu "wskrzesili" w serii tv, w filmie wskrzesili doktora (II chyba). Jak tak dalej pójdzie, wskrzeszą IV, tego policjanta z nożem w sercu. Ok, to nie jest błąd w fabule, po prostu śmierć Pantsu była mocno implikowana. Na forach anoni ogłaszali go jako bohatera, więc producenci go wskrzesili. "W końcu to nie śmierć, gdy pokaże się bohatera nieruchomego, w rowie, z otwartymi oczyma, a genialny system przewidujący przyszłość oznajmi: Dzisiaj umrzesz." Po śmierci IV, podejrzewano, że Supporter przekierował za pomocą Juiz tego smsa, co spowodowało śmierć. Dlaczego wtedy mieliby II tylko czyścić pamięć?
remiq - 04 kwietnia 2010 22:29:17
Wskrzeszenie Pantsu jeszcze ok - auto go potrąciło, nie rozjechało na placek. Takich ;wydawało nam się' było w serii kilka, chociażby sprawa Ohsugiego i Kurohy. Natomiast wyczyszczenie pamięci doktora uważam za kaszanę roku - popsuli cały system eliminowania Selecao. Jak tego nie naprawią w drugim filmie to pójdę i dokopię.
Dairi - 04 kwietnia 2010 22:35:59
Powiedzmy sobie szczerze - w wątku romantycznym nie było nic nowego. W serii zaszli już dalej, choć oczywiście amnezja utrudnia rozpoczęcie w tym samym momencie, w którym się skończyło. Nie wiem, skąd Akira pamiętał matkę i to, że nie widział jej od piątego roku życia? Zarówno przed pierwszą serią, jak i filmem wyczyścił sobie pamięć i nawet nie pamiętał kim jest.
> Jak tego nie naprawią w drugim filmie to pójdę i dokopię.
Ok, to ja wezmę pochodnię.
remiq - 04 kwietnia 2010 23:05:40
Po ostatnim czyszczeniu pamiętał też o 'filmie gdzie dziewczyna i chłopak robią sobie zdjęcia przed Ground Zero' (a to była rzeczywistość). Poza tym filmy pamiętał chyba zawsze. Pomijając już, że w ogóle pamiętał jak się pisze i czyta :P Ten oczyszczacz musi to robić selektywnie - nie tylko w sensie pamięć długo i krótkoterminowa. I prawdopodobnie nie działa na 100%.
PS. Nie zdziwi mnie jakby się okazało, że on jest prawdziwym synem tamtego premiera :P
Dairi - 05 kwietnia 2010 00:37:15
Żadne czyszczenie nie wymazało jego wiedzy o filmach. Co wydaje się celowe, gdy sprawdzić listę wszystkich jego wydatków sprzed pierwszego czyszczenia. Wśród nich jest rachunek za... stworzenie filmu. Myślę, że "film, gdzie dziewczyna i chłopak robią sobie zdjęcie przed Ground Zero" to nie były wydarzenia z pierwszego epa.
Pamiętał języki, ale nie pamiętał, jak się obsługuje telefon. Stąd tak denerwuje mnie wiedza o matce. Nie pasuje do profilu. Podobnie jak to, że Juiz na filmie miała możliwość wpływania na otoczenie w innym kraju. Akira wszystkie zlecenia wydał przed wylotem do USA.
Myślę, że nowy premier jest ślepym zaułkiem. Nawet nie pokazano jego twarzy. Za to Saki może się okazać kimś więcej, powodem dla którego Akira musiał zapomnieć. Powodem, dla którego nakręcił film.
remiq - 05 kwietnia 2010 02:56:34
Chwila, Akira nakręcił film? I pamięta filmy?
Sposób na pamiętanie elementów rzeczywistości zamieniając je w filmy? W ten sposób nie istnieje film o Ground Zero, ale jednak istnieje. No i pamięć o matce jest zdecydowanie pamięcią długoterminową. Ona go mogła opuścić jak miał te 5 lat stąd ta fragmentaryczność.
Miała wpływ, ale ograniczony. Mówiła reżyserowi 'jesteście poza głównym obszarem działania'. Przekupić kogoś w USA nie jest trudno ;P
Nowy premier jest pokazany w 13 minucie za plecami członków Edenu :P
Dairi - 05 kwietnia 2010 10:19:40
!Ona (0/0)