Przed chwilą, w programie "Poranek z WSI" po raz pierwszy doświadczyłem onetyzacji telewizji. Na czym to polegało? Zatopiony w myślach słodziłem herbatę, gdy nagle usłyszałem nagłówek "Prezydent nie chce większej integracji z UE". Zaskoczony, odwróciłem się do telewizora myśląc o refleksie tych co podpisują, a nie chcą oraz o tym, co pan Prezydent zamierza zrobić w tym kierunku. Prezenterka kontynuowała jednak w stronę przeciwną: "Jednak nie zgadza się z nim Joanna Kozibobek z SLD. Zaprosiliśmy ją do studia...", po czym wywiad z nią. Przy okazji, pisząc ten wpis, zastanawiałem się, kim jest pani Joanna, by jej sprzeciw wobec prezydenta był tak mocno komentowany. Sprawdziłem listę posłów na sejm.gov.pl (nie pamiętam dokładnie nazwiska, więc wylistowałem wszystkie Joanny) i nie znalazłem. Google też zna tylko jedną Joannę z SLD.
To jakaś fałszywka, na n-k też takowej nie ma. Ale w tym rzecz, żeby machinator od własnej zginął machiny, teraz można mówić, że do zwolenników integracji europejskiej należy Kozibobek z SLD.
torero podły i nikczemny - 12 listopada 2009 11:05:43
Jak to nasz Przewodniczący Buzek powiedział niedawno, do przeciwników integracji europejskiej to należą generalnie ci, co negują holocaust. Nie ma sensu sobie takimi głowy zawracać.
Piotr Pyclik - 12 listopada 2009 13:49:02
!Ona (0/0)