Jak zostało zauważone w komentarzach do poprzedniego wpisu, remiq płaci za prąd poprzez pójście pieszo do siedziby Enei. Dlaczego? Powód jest prozaiczny. Inaczej się nie da, w tym przypadku.
Brat mój, przeprowadził się niedawno do wynajętego mieszkania na drugim końcu miasta. Wszelkie opłaty poza tytułową, może opłacać przez sieć. Prąd jednak, dostaje za pomocą licznika przedpłatowego. Czym jest to urządzenie? Jest to standardowy liczniki prądowy, który posiada dodatkową funkcję, jaką jest blokowanie przesyłu, gdy zostanie wyczerpany pewien limit. Aby odblokować, należy wprowadzić kilkunastocyfrowy kod, który jednocześnie wprowadza nowy limit. Procedura jest następująca. Należy przejechać pół miasta do siedziby Enei, a następnie:
a) w godzinach od 10 do 16 należy odwiedzić trzy stanowiska, odebrać Deklarowaną Kartę Zapłaty, po czym pokazać ją w kasie i opłacić gotówką. Karty nie są przyjmowane. Otrzymuje się wtedy KOD.
b) w pozostałych godzinach, można skorzystać z energomatu. Jest to urządzenie, które stoi przed siedzibą Enei. Wkłada się specjalną kartę z numerem licznika, wrzuca się określoną kwotę za pomocą dwu- i pięciozłotówek, po czym odbiera się KOD. Inne nominały nie są przyjmowane, pomimo dokumentacji urządzenia.
Płatność przez internet jest niemożliwa. Taką informację otrzymałem w trzech stanowiskach Enei oraz poprzez pocztę email.
PWND? 
i0
- 06 listopada 2009 18:47:11
Myśli technicznej gratulujemy :>
anoriell - 06 listopada 2009 18:50:34
Tak się wzburzyłem przy pisaniu tej notki, że "na fali" jeszcze napisałem maila do Enei, czy może nie chcą, bym im napisał system do takich płatności. :P
remiq - 06 listopada 2009 19:01:24
Obstawiam brak odpowiedzi lub ,,Jeśli ma pan problem, można zawsze zmienić dostawcę.'' czyli staropolskie ,,Nie podoba się, to nie graj.'' 
i0
- 06 listopada 2009 19:05:22
Na poprzedniego maila odpowiadali ponad tydzień.
remiq - 06 listopada 2009 19:05:54
Zapowiada się "krótkie spięcie" z dostawcą "prundu"?
Słowo "dostawca" kojarzy mi się z dostawcą "piccy".
Nie taki rodzaj, nie takie dodatki, nie ten adres. Bierz, nie marudź, bo już ostygła!
Energetyka jest w jednym szeregu z pocztą, koleją ,służbą zdrowia, czyli administracją wszelkiej maści. Ludzie korzystający z ich usług, tylko im przeszkadzają w błogiej sielance.
kkk - 06 listopada 2009 19:16:20
Energa juz ma taka funkcjonalnosc, wiec pewnie i ENEA do tego dorosnie
Anonim - 06 listopada 2009 19:19:18
Fajny bajer, a ja myślałem, że te przedpłatowe liczniki są na monety 
Akira - 06 listopada 2009 22:00:53
!Ona (0/0)