Miałem okazję pobawić się iPhonem:
- interface jest bardzo remiqowaty. User nie widzi, że może coś zrobić. Dopiero jak będzie jeździł palcami po ekranie, telefon zareaguje w określony sposób, a user stwierdzi, że coś takiego jest możliwe.
- zaznaczanie. Nie widziałem nic takiego. Gdy przesuwasz palcem po ekranie, przesuwasz ekran. Gdy dwoma palcami chcesz rozpocząć zaznaczanie, powiększasz ekran. Próbowałem dwuklików, dziwnych kombinacji. Nie ma. Wszystko przez to, że w sea monkey w komentarzu widziałem url i chciałem go skopiować do paska adresu.
- Dostęp do aplikacji. Jest prosty, bo jest ich mało. Po prostu wszystkie są na pulpicie. A jeśli Ci mało, przesuń na kolejny ekran i tam masz kolejne. Wersja, którą używałem pozostawiła we mnie wrażenie... braku. Gdy widzisz pulpit i wiesz, że nic więcej nie ma. Kalkulator, poczta, zdjęcia, kamera, przeglądarka. Mój ipaq 3130 sprzed ponad dziesięciu lat ma więcej. Plus rysik i lepszą klawiaturę ekranową. I rozpoznawanie pisma.
- Główny plus to UI. Wszystko widziane na prezentacjach działa tak, jak na prezentacjach. Zdjęcia się powiększają przy odszczypywaniu, przesuwają przy ruchach palcem. Bardzo dobrze odczytuje, że przystawiłeś do ekranu palec - wspomniany 3130 przy grubym palcu nie może się zdecydować w jakim punkcie jest dokładnie przyłożony. Ale gdy chciałem zrobić coś poza prezentacją - dziwna bariera. Jakieś tajne sposoby czy kompletna niemożność?
- Minus - UI nie jest powszechnie stosowane. Mimo że testowałem programy od producenta, zawarte w systemie, nie oferowały pełnej obsługi przesuwania, zoomowania. Było to dość dziwne.
- Testowany sprzęt był po jailbreaku. Jak rozumiem, jest to zwiększenie możliwości. Wśród nich, możliwość wyłączenia programu. Serio. Możecie to zrobić. Wyłączyć program. Ale dopiero po jailbreaku.
- Kolejna rzecz. Tworzenie nowego zadania. Dwa formularze, jeden pod drugim (nazwa zadania i miejsce?). Klikam na jeden, pojawia się klawiatura (której nie mogę zamknąć ani ukryć). Klikam na drugi. Nie reaguje. Klikam jeszcze raz, reaguje. Albo i nie. Formularze są za blisko? Nie wiem, ale irytujące.
- Wracając do pulpitu. Jak mi wytłumaczył właściciel, ikonki można przemieszczać, zamieniać miejscami. "Nic ważnego, ale fajnie że jest". Ok, to była impreza, był po kilku solidnych drinkach. Ale jeśli takie jest podejście użytkownika iPhona? Mogę przestawiać ikony, ale właściwie nie potrzebuje? To taki gadżet tylko, ale fajnie że jest? Mogę zmienić kolejność ikon w jedynym miejscu, w którym mogę uruchomić programy. Brzmi dość niepotrzebnie, czyż nie?
- Każdy znaleziony program, dawał się łatwo obsługiwać jedną ręką*. Dłoń obejmowała urządzenie, a kciukiem można było wykonać każdą operację. Poza zoomem (do przebolenia) oraz powrotem do pulpitu. Hardwareowy przycisk jest umieszczony poza zasięgiem mojego kciuka. Muszę korzystać z drugiej ręki, by zmienić obsługiwaną aplikację.
Jest zaznaczenie. Dłużej paluchem na obiekcie (tekście), który chcesz zaznaczyć. Pojawi się menu kontekstowe.
klisu
- 27 października 2009 00:15:18
Tajemnica rozwiązana. Wydawało się niemożliwe, by coś takiego przeoczyli 
remiq - 27 października 2009 11:14:00
!Ona (0/0)