Nowela wprowadza też karanie propagowania tzw. dobrej pedofilii - czyli przekonywania, że kontakty seksualne z dziećmi nie muszą ich krzywdzić. Czyn taki będzie zagrożony karą do dwóch lat więzienia.
[...]Karę do dwóch lat więzienia przewidziano za produkcję i sprzedaż, m.in. za pośrednictwem internetu, przedmiotów zawierających treści totalitarne, komunistyczne i faszystowskie, np. nazistowskich emblematów.
W planach kara do dwóch lat więzienia za:
- sugerowanie, że podatki powinny być niższe
- przekonywanie, że piractwo nie jest złodziejstwem
- argumentowanie, że księża powinni płacić podatki
- występowanie przeciw krajowi
- przekonywanie, że demokracja jest ustrojem totalitarnym
PS. Czy książki Orwella zawierają treści totalitarne?
Czyli co, koszulki z Che nie będą już w modzie, zgaduję?
pecet - 25 września 2009 14:36:00
Podlinkowany artykuł z Dużego Formatu jest... chyba nie umiem do tego podejść inaczej, niż emocjonalnie. Właściciel liczył (i nadal liczy) na wysoki zysk, a państwa zapewniło mu same straty. Ech.
Zal
- 25 września 2009 14:37:03
Ech, i bądź tu kurde demokratą. Nawet z zakazu komunistycznych symboli nie mam jak się cieszyć, bo jak będę modele kleił, gdy już będę miał wolny czas?...
torero - 25 września 2009 14:51:04
Linku do artykułu nie podałeś, czyżbyś bał się, że ktoś tam zajrzy i przeczyta go dokładniej? Bez Twojej pokrętnej interpretacji?
W planach kara do dwóch lat więzienia za:
* sugerowanie, że podatki powinny być niższe
* przekonywanie, że piractwo nie jest złodziejstwem
* argumentowanie, że księża powinni płacić podatki
* występowanie przeciw krajowi
* przekonywanie, że demokracja jest ustrojem totalitarnym
Skąd to wziąłeś?
Sigvatr
- 25 września 2009 15:06:26
(/me wali łbem w ścianę z rozpaczy)
torero - 25 września 2009 15:08:11
Hm, wydawało mi się, że go wkleiłem, a jest tylko <a href="">. Artykuł źródłowy: http://wiadomosci.onet.pl/2049433,11,pedofile_do_kastracji_jeden_glos_byl_na_nie,item.html
remiq - 25 września 2009 15:32:56
To za link zwracam honor
Ale i tak uważam, że przesadziłeś z tymi swoimi 'planami'. Tzw. 'dobra pedofila' to nie jest wcale nic dobrego, to dalej pedofilia, tylko pod płaszczykiem przytulania, to od czego zaczynają zwykle pedofile - bazując na opisach.
Z kolei z emblematami to jest taki fajny myk, że u nas można to legalnie sprzedawać, produkować i nic nie można z tym zrobić. W Niemczech funkcjonuje takie prawo i jakoś nikt - po za (neo)nazistami - włosów (jeśli ma) z głowy sobie nie wyrywa.
Sigvatr
- 25 września 2009 15:48:47
@Sigvatr
Pewnie, że "dobra pedofilia" to nic dobrego, wątpię żeby ktokolwiek uważał inaczej. Ale czy to jest powód, żeby ograniczać wolność słowa? Po co to komu? Czy ktokolwiek głosi takie bzdury? Nie. Więc po co zabraniać?
Zilcho
- 25 września 2009 17:14:34
> Ale i tak uważam, że przesadziłeś z tymi swoimi 'planami'. Tzw. 'dobra pedofila' to nie jest wcale nic dobrego, to dalej pedofilia, tylko pod płaszczykiem przytulania, to od czego zaczynają zwykle pedofile - bazując na opisach.
W takim razie określ JASNO granicę pomiędzy przytulaniem a "dobrą pedofilią" w przedszkolach.
> Z kolei z emblematami to jest taki fajny myk, że u nas można to legalnie sprzedawać, produkować i nic nie można z tym zrobić. W Niemczech funkcjonuje takie prawo i jakoś nikt - po za (neo)nazistami - włosów (jeśli ma) z głowy sobie nie wyrywa.
I poza modelarzami, rekonstruatorami, pewnie jeszcze historykami...
Co z tego, że zakażą symboli, skoro ideologia ma się zupełnie dobrze?
torero - 25 września 2009 17:17:06
> Co z tego, że zakażą symboli, skoro ideologia ma się zupełnie dobrze?
To nic, ważne żeby można było coś do ulotki wyborczej wstawić.
Naskoczyliście na mnie, że zakuje opisywania pedofilii, owszem, uważam, że wolność słowa to nie tylko wolność biadolenia czego się komu podoba, ale odpowiedzialność za te słowa. Pedofila tym się różni od pani (pana) w przedszkolu, że nikt tych dzieci nie maca i zachęca do seksu, czy macanek, czy czegoś tam. I jak Wy to sobie wyobrażacie, ktoś sobie opublikuje podręcznik pedofila i nawet palcem mu nie będzie można pogrozić?
Sigvatr
- 25 września 2009 17:46:12
Do tej pory można było publikować i co ktoś opublikował? A nawet jak opublikuje tajniki zwodzenia dzieci i oszukiwania personelu przedszkoli to co? To przecież lepiej bo taką książkę przeczyta też policja, rodzice, nauczyciele, opiekunowie itd. Tu nie chodzi o wolność o biadolenie tylko o to, że państwo nie powinno decydować o tym jakie poglądy są słuszne a jakie nie.
zilcho
- 25 września 2009 17:50:40
Przyznam wprost: nie wiem. Przeczytałem kiedyś o "dobrej pedofilii", konkretniej o stronie z taką i jeśli dobrze pamiętam, twórca był bezkarny, bo nie było żadnych zdjęć itp.
Rozumiem obawy o to, że wolność słowa może być ograniczona. Ale: wolność słowa, nie może być wolna i zupełnie bezkarna - należy być za swoje słowa odpowiedzialnym - to jest - każdy może mnie wyzwać do sądu, jak go gdzieś tam obrażę, albo tak się poczuje. Są też tematy, które należy niejako z definicji tępić, jakby ktoś pisał o paleniu Żydów, czy wieszaniu Polaczków - nie sądzicie, że takie rzeczy powinny być ścigane z urzędu. W prezentowanej ustawie nie piętnuje się jakiś "neutralnych" poglądów.
> To przecież lepiej bo taką książkę przeczyta też policja, rodzice, nauczyciele, opiekunowie itd.
Policja ma od tego psychologów, żeby im wytłumaczyli co i jak. Zwykli rodzice nie wiedzą o istnieniu "dobrej pedofilii" nawet by o niej nie przeczytali. Przecież nikt Ci nie zakazuje napisać książki "jak chronić dziecko przed pedofilem".
Tak, kwestia określenia, które poglądy są cacy, a które nie. To jak z pojęciem dobra i zła, niby oczywiste, ale przychodzi co do czego... Na razie sytuacja jest o tyle dobra, że ustawa z nazwy wymienia jest "złe", nie wstawia magicznych formułek "wedle opinii pana prezydenta, sądu ... etc".
Sigvatr
- 25 września 2009 18:01:32
Zgodzę się z tobą, że wraz wolnością powinna w parze iść odpowiedzialność. Tylko trzeba się zastanowić co jeszcze ograniczyć. Może np. podręcznik jak wykonać bombę i wnieść ją do metra. W końcu terroryzm tak się szerzy. Może np powinniśmy zabronić zabiegania o legalizację narkotyków. W końcu heroina to potworna substancja upadlająca człowieka(nie ma w tym krzty ironii). Gdzie jest granica poglądów za upublicznianie których można karać a tych które są już legalne.
zilcho
- 25 września 2009 18:13:39
I właśnie tutaj lewacka logika zjada samą siebie. W prawicowym świecie wolno wydawać prawie wszystko (może poza recepturami na bomby nuklearne i takimi tam). Ale zrobienie z tego użytku jest karane bez wyjątków, z karą śmierci włącznie. Lewacki świat szuka przyczyn społecznych i miliona wykrętów, więc sprawców nie karze na gardle, a czasem w ogóle, oraz iluzorycznego bezpieczeństwa, więc stawia na bezpieczeństwo i prewencję kosztem wolności, a potem kończy się to tak, jak u Huxleya. Zresztą - u Huxleaya panuje powszechna apatia i bezpieczeństwo, więc to jeszcze pół biedy. Gorzej, gdy lewackie eksperymenty nie do końca się powiodą i w ferworze ubezpieczniania połowy świata nie dadzą rady zaszczepić bezpieczeństwa i prewencji tej drugiej połowie... To MUSI pierdyknąć, bo monokultury są ZAWSZE dużo mniej odporne od różnorodności, w tym pierwszym przypadku wystarczy jeden szkodnik.
torero - 25 września 2009 18:19:52
Nawet w prawicowym świecie są tematy tabu - sam to zauważyłeś. A z tym karaniem bez wyjątku, to jest po prostu przeniesie kilku paragrafów w inne miejsce.
Sigvatr
- 25 września 2009 18:29:58
Owszem, ale jest ZASADNICZA różnica między pobłażliwą prewencją a restrykcyjnym prawem - minimum, nie jestem anarchistą.
torero - 25 września 2009 18:31:27
To nie jest pobłażliwa prewencja, a pobłażliwe prawo ogólnie.
Sigvatr
- 25 września 2009 18:50:48
Wolność słowa i odpowiedzialność? Zupełnie nie o to chodzi. Jaka powinna być odpowiedzialność po nawoływaniu do obniżenia podatków? Finansowa - zwrócić państwu różnicę, jeśli zmiana wejdzie w życie?
Chodzi o cementowanie prawa. Załóżmy, że podobna uchwała została wprowadzona w Wielkiej Brytanii w czasach, gdy homoseksualizm był uznawany za chorobę. Za argumentowanie, że homoseksualizm niekoniecznie musi być zły, wtrącano by ludzi do więzień. Nie jest ważne CO DOKŁADNIE jest karane, lecz CO OGÓLNIE jest karane. Jeśli ktoś ktoś krzyczy, że jakieś prawo jest niesprawiedliwe, nie można takiej osoby wrzucać do kryminału z tego powodu. Teraz pedofilów, bo większość popiera. Kto następny?
remiq - 25 września 2009 18:52:55
Uważam, że ludzie powinni móc wydawać książki o wszystkim. Nawet o tym, jak zostać kanibalem, mordercą, wyznawcą ogórków, czy też przepisy na bomby domowej roboty. Wszystko to, o ile nie godzi w dobre imię osób, powinno móc się ukazywać.
Wolność słowa to podstawa. Naruszenie jej w imię bezpieczeństwa jest świadczy o tym, iż nie zasługujemy ani na wolność, ani na bezpieczeństwo.
Zal
- 25 września 2009 19:25:02
http://news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/8274119.stm
Szymon - 25 września 2009 19:35:56
Wiedza. Jej wielu się boi.
Zal
- 25 września 2009 19:39:37
Czemu w tytule newsa jest "przekonania" a w podlinkowanym tekscie "przekonywania"?
Radek
- 25 września 2009 20:28:38
Bo tytuł "newsa" powstał po tym, jak autor "newsa" spostrzegł się, że o nim zapomniał.
W cytowanym tekście wciąż są "przekonywania", choć idea jak sądzę ta sama. Przekonania nie ograniczają się do wewnętrznej wiary w słuszność, ale także pozwalają na przekonywanie do niej innych, do głoszenie poglądów, w tym przypadku niezgodnych z obowiązującym prawem.
Co swoją drogą, nie powinno być i nie jest zakazane (poza dzisiejszą wersją k.k.).
remiq - 25 września 2009 22:47:29
zignorowaliście moją błyskotliwą wypowiedź, a pardon sie ze mną zgadza
http://www.pardon.pl/artykul/9717
pecet - 25 września 2009 23:35:46
Wypowiedź nie została zignorowana. Po prostu nie było już do niej co dodać.
remiq - 25 września 2009 23:37:18
A te koszulki nie podpadają pod "działalność artystyczną, edukacyjną, kolekcjonerską lub naukową"? 
Karol „Zal” Zalewski
- 25 września 2009 23:47:20
No, ale to taki onetowy tytuł trochę wyszedł ;) Sam przyznasz, że sadzanie za "przekonywanie" nie brzmi jakoś strasznie 
Radek
- 26 września 2009 07:22:13
Pierwsza potencjalna ofiara nowego prawa
"Krytyk filmowy Tomasz Raczek jest zdania, że ściganie Polańskiego za gwałt na nieletniej sprzed ponad 30 lat jest niepotrzebne, gdyż sama dziewczyna, którą miał wykorzystać reżyser poprosiła o umorzenie sprawy." - czy mi się wydaje, czy[...]
remiq - 28 września 2009 09:00:00
Czy krytyk filmowy jest kimś odpowiedzialnym za prawo? Jego (prawa) egzekucję? Czy ma on prawo sądzić innych ludzi, orzekać o ich winie?
Czy chciałbyś być leczony przez rzeźnika, a nie przez lekarza, w końcu obaj robią w mięsie.
Sigvatr
- 28 września 2009 09:05:32
Uwaga techniczna do późniejszego usunięcia: pierwszy link nie działa 
torero - 28 września 2009 09:31:11
!Ona (0/0)