Na BBC Entertainment widziałem program o eksperymencie psychologicznym. Grupa więźniów miała utworzyć samorząd, a następnie sama pilnować porządku. Całego przebiegu nie będę przytaczał.
Podczas wyjaśniania zasad, strażnik objaśnił, że to więźniowie tworzą prawo i wszystko zależy od nich. Jeśli jednak ktoś będzie łamał reguły, strażnicy narzucą własne prawo. Przyczynę fikcyjnego decydowania o sobie wyjaśniono później, tylko telewidzom. Badacz stwierdził, że gdy więźniowie wierzą, że to on o wszystkim decydują, chętniej pracują i wykonują czynności, przed którymi wcześniej mieli opory. Czyżby takie znaczenie miałaby mieć demokracja?
PS. Jedna rzecz mną wstrząsnęła bardziej, niż bym się spodziewał. W pewnym momencie, widać było dwóch więźniów korzystających z toalet. Jeden zaproponował, by... razem spuścić wodę, aby zmniejszyć hałas. o_O

W sumie spuszczanie wody razem ma sens. Hałas trwa krócej, a jeśli odgłos niesie się po budynku i jest późno, to może to przeszkadzać.
flegmatyk
- 11 czerwca 2009 15:02:15
Ta psia morda kojarzy mi się z tym, ze w filmach animowanych funkcjonariusze służb porządkowych najczęściej przedstawiani są jako psopodobne postacie 
Krystek - 11 czerwca 2009 20:15:55
Kiedys byl podobny eksperyment. Tylko, ze ze studentami. Jedni przyjeli role straznikow, a drudzy wiezniow. Jedni zaczeli sie znecac nad drugimi 
Lobo - 11 czerwca 2009 23:04:53
@Lobo: nawet film na tej podstawie powstał, Das Experiment o ile dobrze pamiętam 
flegmatyk
- 12 czerwca 2009 09:07:55
!Ona (0/0)