"Człowiek, który usiłuje żyć dla innych, jest zależny. Jego motywy są motywami pasożyta. Czyni pasożyty z tych, którym służy. Taki związek nie wytwarza nic poza wzajemnym zepsuciem. Jest zasadniczo niemożliwy. Najbliższe mu jest niewolnictwo. Niewolnik, to człowiek, który żyje, by służyć innym. Jeśli fizyczne niewolnictwo jest odrażające, to ileż bardziej odrażająca jest koncepcja służalczości ducha? Człowiek wzięty do niewoli posiada resztki honoru. Można zapisać mu na plus to, że się opierał i że uważa są pozycję za złą. Ale człowiek, który z własnej woli czyni z siebie niewolnika i czyni to w imię miłości, jest najpodlejszym ze stworzeń. Degraduje godność człowieka i degraduje koncepcję miłości. Ale taka właśnie jest kwintesencja altruizmu." - "Źródło" Ayn Rand.
Ciekawy pogląd, ale nie dopatrzyłem się w tekście żadnego racjonalnego uzasadnienia dla takiego sposobu myślenia.
Patrząc na to inaczej, osoba o postawie altruistycznej raczej afirmuje godność drugiej osoby i swoją ofiarując swój czas i zaangażowanie. Po pierwsze ukazuje wartość człowieka, któremu służy (osoba bez wartości przecież niegodna byłaby służby), a po drugie przejawia się w takim działaniu wartość altruisty, który porzuca wadę jaką jest egoizm i jest skłonny czynić dobro również dla innych.
Za przykład weźmy kochającą się rodzinę, w której każdy jej członek jest kochany, co wyraża się w altruistycznych działaniach pozostałych członków skierowanych w kierunku tej osoby. Taki ktoś wzrasta w poczuciu swojej wartości i uczy się altruizmu, afirmując następnie godność każdej innej napotkanej osoby, bez względu na jakieś jej przymioty ludzkie.
Michał - 13 kwietnia 2009 18:21:58
> po drugie przejawia się w takim działaniu wartość altruisty, który porzuca wadę jaką jest egoizm i jest skłonny czynić dobro również dla innych.
Czyli zaletą jest robienie czegoś dla innych, a wadą robienie dla siebie. Czyli inni są lepsi niż ja, ich dobro bardziej zasługuje na uwagę niż moje.
> Taki ktoś wzrasta w poczuciu swojej wartości i uczy się altruizmu, afirmując następnie godność każdej innej napotkanej osoby, bez względu na jakieś jej przymioty ludzkie.
Każda napotkana osoba, bez względu na wszystkie jej przymioty, ma większą wartość, więc ja jestem bezwartościowy. Czym więc są moje cele i ideały? Niczym. Istnieje tylko po to, by realizować cele innych. Kim są inni? Albo tacy sami altruiści jak ja, więc bez ambicji i celów. Albo?
remiq - 13 kwietnia 2009 18:53:31
A co z samurajami? Jak dla mnie to wszystko AR to BS.
i0
- 13 kwietnia 2009 18:59:56
Samurajami? Jakimi samurajami?
Co do AR: http://www.kyon.pl/img/11853,objectivism,Ayn_Rand,how_to,fallout,.html
remiq - 13 kwietnia 2009 19:53:24
LOL @strip. No z samurajami, czyli moje życie ma tylko taką wartość jaką ma dla mojego pana, roninowie itede filozofie wschodu. 
i0
- 13 kwietnia 2009 19:55:24
Musiałbym o tym poczytać, by wydać opinię.
remiq - 13 kwietnia 2009 19:59:16
Cokolwiek, byle nie więcej AR. 
i0
- 13 kwietnia 2009 20:00:28
>Czyli zaletą jest robienie czegoś dla innych, a wadą robienie dla siebie. Czyli inni są lepsi niż ja, ich dobro bardziej zasługuje na uwagę niż moje.
Patrzysz na tę sprawę w świetle dwóch skrajności, jakby wszystko było tylko czarne albo białe. Zaletą jest umiejętność zauważania czegoś więcej niż czubek swojego nosa. Dążyć należy do dobra zarówno swojego, jak i innych ludzi. Dobrem nie jest robienie wszystkim naokoło dobrze w jakikolwiek sposób by tylko mieli ochotę, w dodatku swoim kosztem. Dążyć należy do dobra godziwego (bonum honestum). Zechciej zgłębić ten temat. A jak się nad tym głębiej zastanowić, to więcej dobra da się wyświadczyć innym niż sobie, czy nawet czyniąc dobro innym powiększać dobro będące udziałem Ciebie samego.
>Każda napotkana osoba, bez względu na wszystkie jej przymioty, ma większą wartość, więc ja jestem bezwartościowy. Czym więc są moje cele i ideały? Niczym. Istnieje tylko po to, by realizować cele innych. Kim są inni? Albo tacy sami altruiści jak ja, więc bez ambicji i celów. Albo?
Każda osoba, włącznie z Tobą ma taką samą wartość wynikającą z tego faktu, że jest OSOBĄ. Jest zasadnicza różnica między służbą niewolniczą a służbą z miłości.
Na koniec polecam poczytanie w wolnym czasie o współczesnym personalizmie i humanizmie integralnym.
Michał - 14 kwietnia 2009 16:52:59
!Ona (0/0)