Dawno temu, w książce "Jak być Anglikiem", przeczytałem, że Anglicy nie potrzebują seksu, gdyż mają termofory. Co prawda było to w czasach, gdy Anglia kojarzyła się z czymś innym niż zmywakiem i nie była powodem tylu rantów, a ja miałem tyle lat, że równie dobrze znałem znaczenie słów seks i termofor. Hmm, właściwie, teraz jest podobnie. Wracając do tematu, wypróbowałem dziś elektryczną poduszkę. I poczułem się po części Anglikiem.
!Ona (0/0)