Noc, cisza... nagle słychać trzask. Czyżby coś się zgrzało i zaczynało się rozszerzać? Po chwili drugi, głośniejszy. Zapalenie światła pokojowego, przekręcenie ekranu. No tak...

Jakość kleju zadziwia.
Przy okazji, okazało się, że algorytm wyliczania koloru świecenia jest zbyt wolny dla tej ilości danych (1680x1050 kilkakrotnie na sekundę, tak by nowe kolory natychmiast przesłać do urządzenia). Można albo zmniejszyć wycinek ekranu, bądź brać pod uwagę co n-ty piksel. To drugie wydaje się lepszym rozwiązaniem. Drugi problem to migotanie zimnych katod. Prototyp używający jednej ccfl Thermaltake działał dobrze, jednak Sunbeamy działają zupełnie inaczej - mrugają jak stroboskop. Muszę wrócić do prototypu i przetestować co na nie zadziała. Kolejnym problemem jest tracenie kontaktu z urządzeniem po około tysiącu wymian raportów usb. Dokładne policzenie ich prawdopodobnie pozwoli wysnuć wnioski, dlaczego tak się dzieje.
.Czy to jest sterowane ATMegą z wbudowanym driverem USB?
Caladan
- 04 grudnia 2008 08:39:50
Atmega8 + firmware usb device.
remiq - 04 grudnia 2008 10:09:12
czy udostepniasz zrodla programu ktory pobiera z ekranu przelicza i wysyla przez usb?
mti
- 05 grudnia 2008 00:30:08
W swoim czasie - jak przestanę się wstydzić tego, że zajmuje 35% rdzenia Intel Core2Duo 2.66GHz
i załatam całość.
remiq - 05 grudnia 2008 02:39:07
!Ona (0/0)