"Ale przecież tu jest 3.3V" pomyślał remiq badając sterownik silnika podłączonego do koła stojącego na ziemi kilkanaście centymetrów od jego twarzy. Położył się pod pFudem, popełniając ten sam błąd, co ludzie którzy po nieudanym wystrzale z rewolweru zaglądają w lufę. "Skoro nie jedzie teraz, to dlaczego miałoby pojechać, jak włożę tam swoją głowę?" - rozumował. Jak się okazało, rozumowanie to było błędne. "Ale przecież tu jest 3.3V" pomyślał remiq, a kolejne klatki tego kadru przypominały przygody Kojota polującego na Strusia Pędziwiatra. Robot czytając w myślach konstruktora doszedł do wniosku, iż istotnie, skoro jest tam 3.3V, silnik powinien pracować. Remiq natomiast zrozumiał, że skoro tam naprawdę jest 3.3V, to musi znaczyć, że sterownik pracuje, co z kolei znaczy, że to koło przejeżdżające po jego ręce może nie być przywidzeniem.
Skończyło się na obolałej ręce, śladach nieudanego podcięcia sobie żył i plamie kwasu na dywanie.
Skończyło się na obolałej ręce, śladach nieudanego podcięcia sobie żył i plamie kwasu na dywanie.
Uh, to ta maszyna taka ciężka jest?
zdz - 19 czerwca 2008 00:07:29
Ty sie ciesz ze ja na tym nie stalem dodatkowo, wtedy bys mial polamana reke na bank 
CTD - 19 czerwca 2008 02:41:01
Coś koło 30kg. Można ją unieść, można trzymać w powietrzu dłuższy czas, ale skubana się wyrywa.
remiq - 19 czerwca 2008 02:41:14
Pokaż zdjęcie (robota, nie ręki),
192562
- 19 czerwca 2008 08:33:42
Teraz laski będziesz na szramy zarywał? < ;.
Michał Górny - 19 czerwca 2008 08:45:44
192562:
Patrz kategoria "projekt Fud".
Michał Górny:
Międzynarodowe spotkanie inwalidów
- Vietnam! 1964!
- Landmine! Iraq 2003!
- Obrona pracy magisterskiej, 2008.
remiq - 19 czerwca 2008 12:18:35
!Ona (0/0)