Można sobie wziąć cudzy klucz? I nikomu nie przyszło do głowy, żeby w drzwiach umieścić od razu zamki na kod? 
Hoppke
- 16 kwietnia 2008 17:51:55
A tam zamki na kod, na karty zbliżeniowe.
Ale muszę przyznać, nowoczesność godna pochwały.
Aż się przypomina stary dowcip: "Moja gospodarstwo jest w pełni zautomatyzowane - naciskam guzik i przychodzi tutaj parobek z widłami".
Ktos
- 16 kwietnia 2008 18:05:05
Wolałbym chyba jednak kod, mniej rzeczy do noszenia z sobą
No i potencjalnie łatwiejsze zarządzanie dostępem, np. gdy na parę dni ktoś się zwala z wizytą to można mu szybko wyrobić osobny kod i anulować gdy wyjedzie. Można też szybko "wymienić zamki" 
Hoppke
- 16 kwietnia 2008 18:13:47
O tym samym pomyślałem jak to oglądałem w Teleexpressie - sejf na klucze zamykany szyfrowym zamkiem. Też mi nowoczesność 
Krystek - 16 kwietnia 2008 18:45:45
Konieczność podejścia do pulpitu z kluczami i wystukania na pulpicie kodu ma jedną wadę, można zapomnieć tego kodu. Wyjściem byłoby wyposażenie wszystkich w klucz do szafki z kluczami.
torero - 16 kwietnia 2008 19:03:18
U mnie w pracy jest szafa przy wejściu, na kartę zbliżeniową. Później wpisuje się kod. A później można wyjąć tylko te klucze, do których jest się upoważnionym.
Tamtych nie da się wyrwać bez całej szafy ze ściany.
sznik (kom) - 16 kwietnia 2008 19:15:49
U nas w Nowym Gmachu Wydziału ETI PG (inteligentny budynek :P) jest właśnie taka dyspozytornia kluczy. Dostajesz RFID, zbliżasz się do dyspozytorni, podajesz numer sali na klawiaturze i otwiera się odpowiednia skrytka. A w niej pełno kluczy i tylko jeden podświetlony na czerwono - wszystkie pozostałe są nie do wyjęcia ;D A przynajmniej bez znacznego użycia siły ;p
Zal
- 16 kwietnia 2008 20:22:42
Zal: Możliwe, że właśnie o Wasz budynek chodziło. Z materiału filmowego nie wywnioskowałem, by kluczy nie dało się wyjąć (bądź skopiować).
remiq - 17 kwietnia 2008 00:58:30
!Ona (0/0)