Odebrałem paczkę. Pokwitowałem. Data sprawiła problemy. Pamiętałem, że 2008; strzelałem, że coś koło września.
* * *
Szukam szczęścia. Zgubiłem. Nawet nie zauważyłem. Pamiętam, że miałem; gdzieś tu przecież musi być.
* * *
Minął rok. Żyje. Nawet nie zauważyłem. Pamiętam, że czułem; teraz już sam nie wiem.
* * *
Szukam celu. Siebie. Innych rzeczy też. Nie pamiętam już; niemal cały diagram piramidy Masłova.
* * *
Odebrałem paczkę. Pokwitowałem. Nie było problemów. Uśmiechnąłem się lekko; wiosna idzie, zmieni(ę) moje życie.
Światopogląd rozciągnięty na osi czasu i poddany dyskretyzacji może wyglądać jak kłamstwa, owszem. Trzeba robić cieńsze plastry.
i0
- 14 marca 2008 19:17:16
Zima przyszła. Wnioski? Żadnych gruntownych zmian. Żadnych nawet nie pamiętam. Szkoda, może wciąż nie dorosłem.
remiq - 26 listopada 2008 02:36:43
!Ona (0/0)