pojechałem do empiku po książkę z dziedziny podobnej do mojej mgr
stanąłem przed działem "Nauki ścisłe"
i spojrzałem na pierwszy tytuł na górnej półce
"Wielka księga magii"
spojrzenie w górę
"Nauki ścisłe"
e, what?
"WIelka księga magii"
spojrzenie w lewo
"Umarli do nas mówią"
w prawo
"(cośtam) o seksie"
ugh...
stanąłem przed działem "Nauki ścisłe"
i spojrzałem na pierwszy tytuł na górnej półce
"Wielka księga magii"
spojrzenie w górę
"Nauki ścisłe"
e, what?
"WIelka księga magii"
spojrzenie w lewo
"Umarli do nas mówią"
w prawo
"(cośtam) o seksie"
ugh...
Chciał książkę w empiku kupić? No way.
i0
- 03 marca 2008 20:17:01
Szczerze mówiąc, to był tylko wykręt, bo w domu nie mogłem usiedzieć. Ostatecznie kupiłem "Wykład o obliczeniach" Feynmana. (był pod kreacjonizmem)
remiq - 04 marca 2008 02:20:29
A o Erze Wodnika słyszał, ha?
A z Empikiem też mam na pieńku przez ich równie ścisłe podejście do praw autorskich (pozew już piszę).
ejdzej - 04 marca 2008 15:29:44
Chodzi o zdjęcie Pilipiuka, jak pamiętam. Nie, za moich czasów nie uczono na chemii o duszy, a na matematyce o seksie.
remiq - 04 marca 2008 15:47:17
Jaki pozew, o co chodzi?
Lobo - 11 marca 2008 19:45:29
!Ona (0/0)