Koniec tej nierównej walki z koszmarnie ograniczoną Javą 2 ME. Wiecie, czego nie cierpię bardziej niż Javy? Niczego, no może poza Java mobile. Najłatwiej to chyba porównać do odpalenia Visty na Pentium1. Oczywiście Visty ograniczonej na tyle, by dało się ją uruchomić. Wiem, nie znam się na javie, nie znam się na komórkach, już nie myślę pod kątem optymalizacji pamięci, ale do jasnej Javy, bardziej irytujących konstrukcji nie widziałem. Napisałem program minimalizując wysiłek programisty zgodnie z ideą "nie znam javy, nie potrafię jej optymalizować". Zawieszał się przy próbie połączenia z siecią. Jak się okazało, jeśli chcesz wykonywać coś dłuższego niż kilka milisekund... powinieneś stworzyć osobny wątek. Tu natychmiast odezwało się wewnętrzne remicze WTF? "Jak to tak, tworzyć wątek dla jednej akcji, na której rezultat i tak chcę poczekać?". Inaczej emulator się zawiesza. Co ciekawe, tuż przed wysłaniem zapytania http. Powiedziałem sobie, że to nie ważne. Gdy program osiągnął już jakąś funkcjonalność, pojawił się nowy problem - za mało pamięci. W telefonie, oczywiście. Pomyślałem, że jednak optymalizacja będzie konieczna. Pierwsza myśl - skoro mam hashe/tablice asocjacyjne typu klucz=string, wartość=string, przerobie je na klucz=int,wartość=string. I wtedy okazało się, że int nie jest obiektem.
Na szczęście przed odpaleniem Visty na Pentium1 chronią prawa natury.
i0
- 02 stycznia 2008 16:38:19
!Ona (0/0)