Brałem udział w grze, w której atakując i broniąc się miałem uzyskać jak najwyższy potencjał na końcu. Dyskusje, sojusze i prowokacje doprowadziły do śmierci piętnastu graczy i ostatecznego pokoju wśród pięciorga żywych. Drugie miejsce? Nie jest źle!
!Ona (0/0)