Zaręba w tvn24: "Profesorowi Bartoszewskiemu wolno było tak powiedzieć. To jest wolna amerykanka, oczywiście bez mówienia nieprawdy. Nie można powiedzieć, że Kaczyńscy ukradli, ale można wyrazić o kimś opinię, że jest skrzywiony psychicznie, dewiantem..."
Jednego dnia HGW ("Bufetowa") mówi, że nazywanie ją kobietą jest sprzeczne z konstytucją i nie można tak mówić, drugiego dnia pan Zaręba twierdzi, że mówienie o prezydencie/premierze per "dewiant" bądź "skrzywiony psychicznie" jest zwykłym wygłaszaniem opinii. Co to za michnikowszczyna w PO?






!Ona (0/0)