Chyba nie ma osoby, która uważałaby się za kogoś złego. Z każdej perspektywy można znaleźć powody, by wytłumaczyć swoje decyzje, postępowanie. Stąd trudno nie zgadnąć, że zawsze uważałem się za dobrego faceta. Nie mam wrogów. Nie miałem. Do czasu, jak jedna osoba się na mnie bardzo mocno obraziła, że zostawiłem ją samą, bez grupy na elektronice. Żałuje tego, fakt to było nie fair i żadne tłumaczenia tego nie zmienią. Z Eweliną było też nie fair. Przeprosiłem. Fakt, to nie powinno wystarczyć. A od miesiąca jestem przeszkodą. Dłużej nawet. Zaskakujące jest, że nikt nie myśli nad tym, jak może się czuć przeszkoda. I nie chodzi mi o uczucia, ale odczuwanie. Kto wie, jakie to uczucie "bycia na drodze"? Dość zabawne. Szczególnie jako przeszkoda już ominięta. Życie idzie do przodu, Panie Przeszkodo. Niech Pan się uśmiechnie, Lordzie Gloom.

Nie rozumiem, dlaczego uważasz się za przeszkodę. Przeszkodę na drodze do czego ?
Jade - 08 kwietnia 2007 12:59:26
Remiq! Cokolwiek zażywasz... nie rób tego więcej :>
XyC - 10 kwietnia 2007 09:38:37
!Ona (0/0)