...ten ma szczęście w miłości.
Po odstaniu w kolejce dwa razy po pół godziny, Neo zwiększone, starter Oranża kupiony. Swoją drogą, bluesystem TPSA chyba tworzyła ta sama firma, co ZUS komputeryzuje. Równie szybko działa, równie stabilnie.
4 komentarze
Przychodzi Informatyk do lekarza:
- Panie Doktorze wątroba mi nawala...
- Dziwne, u mnie działa...
2 komentarze
Miałem dziwny sen. Ja, Tomek i jakaś zagraniczna dziewczyna, udawaliśmy się na próbę zespołu Tomka. Była noc, a to było jakieś odludzie pełne wraków samochodowych porzuconych tu i ówdzie. T powiedział, że ich miejsce jest na zasadzie free spyware. Nie wiedziałem o co chodzi, ale okazało się, że musimy się przemykać pod okiem strażników i przeciskać się pod drutami kolczastymi. Zauważono nas i jakiś facet rzucał w nas kamieniami. Mimo to przeszliśmy pod drutem. Okazało się, że idzie w naszym kierunku. Chcieliśmy uciec. Ja spróbowałem wczołgać się spowrotem. Nie dało rady, jakby druty się skurczyły. Strażnik się na mnie uwziął, bo rzucał tylko we mnie. Wskoczyłem na wrak, a potem z niego przeskoczyłem ponad drutami. Biegłem, a pociski rozbijały się tuż koło mnie. Zobaczyłem, że jeśli będe biegł w danym kierunku, najszybciej między mną, a nim pojawi się samochód, który zablokuje mu drogę strzału. Tak się stało. Siadłem za innym wozem i spojrzałem spod niego. Strażnik szedł w moim kierunku. Moich towarzyszy nie widziałem. Było ciemno, myślałem, że mnie nie zauważy. Myliłem się. Rzucał we mnie kamieniami, potem gdy był już koło mnie, wziął wielki kamień i powiedział coś w stylu: "Jeśli wezmiesz do ręki kamień, to już nie będziesz rozrabiaką, tylko mordercą". Ta, a jak nic nie zrobie, to mnie zabije. Wiem, że walnąłem go pięścią, w miejsce, które każdy facet bronić powinien. Obudziłem się z przeświadczeniem, że w ratując swoje życie, pobiłem człowieka.
Dodaj komentarz