"Wicepremier cieszy się, że odnalazł się oficer BOR, i że jest tylko poturbowany. Dodała, że bała się, że odniósł jakieś poważne obrażenia, które uniemożliwiły mu skontaktowanie się z policją - BOR-owiec był kopany i bity, leżał na ziemi."
No tak, ochroniarz z Biura Ochrony Rządu zostaje skopany na służbie, a traktuje się go jak szczeniaczka. Och, jak to dobrze, że się znalazł i jest tylko poturbowany. Oficer wystrzelił z broni i trafił jednego z oprychów. Już jest prowadzone śledztwo, czy nie przekroczył swoich uprawnień. Postrzelony gość zgłosił się do szpitala. Nic nie pamięta, pijany był. Gdzie ja żyje?
To jest Polska, i tu sie pije.
Lobo - 02 października 2005 21:21:36
http://tinyurl.com/8byag :-/
Wampirek
- 02 października 2005 22:33:11
prawde mówiąc to nic dziwnego że o tej godzinie i w tym miejscu doszło do czegoś takiego, za długo mieszkam w tym mieście i nie takie rzeczy się tu działy.. niestety...
froger3
- 05 października 2005 00:20:52
!Ona (0/0)