Marylka:
Ratuj mnie! Zaszczep mnie, a ja zaszczepie Ciebie!
Wyciąga strzykawkę i nakuwa się kilka razy. Cyc wciska tłok i troche szczepionki dostaje się pod skórę.
Remiq:
Co tu się dzieje? Nie wiem, wychodze.
Otwiera drzwi, a za nimi pełno zombie. Ucieka do dużego pokoju, ale zombie podążaja za nim. Rzuca w nie pufą i biegnie do kuchni. Gdy otwiera drzwi, żywe trupy go otaczają. Przy nim samym jest trup Paździocha.
Remiq:
Pomyłka! Nie te drzwi!
Paździoch-zombie:
A, to przepraszam.
Zombie się wycofują.
Jakie zombie??? 
Lobo - 26 sierpnia 2005 10:34:35
Wniosek: nie jeść nic ciężkostrawnego przed snem. 
Aardvaark - 26 sierpnia 2005 13:34:48
a co z dziadkiem?
Slack - 27 sierpnia 2005 00:58:21
...to chyba czarna rozpacz z powodu planowanego przez Polsat zawieszenia emisji serialu przemówiła we śnie 
... - 27 sierpnia 2005 09:38:11
Fajny sen...
BTW: poruszając temat "pufy". Wiedziałeś, że mówi się na nie per "ten puf",a nie "ta pufa"? Pufy są rodzaju męskiego
To chore, ale niestety...
paulinag - 27 sierpnia 2005 13:25:02
No zombie, tak zwane żywe trupy. Nic ciężkostrawnego nie jadłem, a jednak troche przez tym fragmentem ganiałem z Lobo po jakiejś bazylice z dziełami Sokratesa pod pachą, a wszyscy myśleli, że nosze je by podrywać.
Dziadka ewakuowali, ale lepiej mu o tym nie będe mówić
Znaczy się, remiq rzucił w nie pufem? Ee, chore.
remiq - 28 sierpnia 2005 12:38:36
Niestety... Sama jestem za "pufą", ale co ja mogę wobec ogromów słowników i Miodków różnorakich... 
paulinag - 28 sierpnia 2005 14:55:49
!Ona (0/0)