Jak wiemy, UE jest "organizmem" złożonym z organów, z których każdy dba najpierw o siebie, a później (ewentualnie) o cały organizm. I nie mówię tego złośliwie, tak jest w większości grup i zbiorowisk. Powstała po to, gdyż bez ograniczania handlu, każdy handlowiec jest w stanie zarobić więcej ze względu na większy rynek zbytu. Oczywiście, jest też większa konkurencja, przez co opłaca się to także klientom. Monopole są znacznie bardziej opłacalne dla handlowców, niż konkurencja. Znamy kilka zależności, zatem sprawdźmy, co możemy zaobserwować w UE:
Priorytetem każdego handlowca, powinno być zapewnienie sobie stałego dochodu. Następnie może zająć się ekspansją, czyli zyskiem ponad ten stały dochód. Rozpatrzmy to w skali jednego organu-państwa. Priorytetem jest ochrona stałego dochodu dla handlowców z naszego kraju, także musimy bronić się przed napływem towarów spoza naszego kraju, jeśli by to kolidowało z interesami naszych handlowców. Możemy stworzyć limity importu, jednak to by było sprzeczne z zasadami UE. Tworzymy limity produkcji. Producent może wyprodukować X towaru i ma pewność, że sprzeda ten towar. Patrząc na cały kraj, handlowcy mają zapewniony stały zysk, o ile ta reguła zachodzi w całej UE.
Kolejną rzeczą jest ekspansja, czyli zwiększenie limitów ponad to, co jest w stanie zużyć nasz kraj. Jeśli założymy, że przy zwiększeniu limitów jednego kraju, zmniejszą się limity innego kraju, nasz kraj zyskuje. Czy to założenie będzie zawsze prawdziwe? Limity mają jedynie sens, jeśli ich suma będzie opisywała możliwości społeczeństwa UE. Jeśli zostaną zmniejszone, będzie niedobór, któryś z krajów będzie "głodował". Jeśli zostaną zwiększone, cała idea limitów bierze w łeb. Jednak procentowy przydział dla każdego organu może się zmieniać. Jeśli limit (jednostkowy) danego kraju, będzie większy niż zapotrzebowanie, zacznie eksportować, czyli zarabiać. Ekspansja.
Oczywiście powyższa analiza zakłada zamknięty układ UE, bez handlu zagranicznego. Pomyślmy jak to by wyglądało. Limit (jednostkowy całości) musi być większy, niż zapotrzebowanie (całości) jeśli chcemy myśleć o zysku. Jak się rozłożą przychody z eksportu? Proporcjonalnie do limitów (procentowo). Przy swobodnym przepływie towarów przez całą UE, ceny nie mogą się zbyt mocno różnić. Także wpływ na zyski ma procentowy limit i geologiczne położenie danego kraju w UE.
Pytania:
1. Jak można zwiększyć zyski, będąc państwem takim jak Francja, czy Niemcy?
2. Jakie zyski osiąga państwo, które ma limity mniejsze lub równe zapotrzebowaniu?
3. Jakie limity, a jakie zapotrzebowania ma Polska?
4. Do czego służą dopłaty do rolnictwa?
Pozwole sobie odpowiedziec pierwszy.
Ten caly uklad to fikcja, nie mozna w sposob dokladny okreslic limitow, w sposob jaki powiedziales, My, konsumenci dokonujemy codziennie decyzje, co kupic, czego nie kupic. Jesli zbierzemy to do kupy, to mamy niezliczona ilosc decyzji, wiec ustalenie limitow produkcji na jakies produkty wypacza te decyzje, staje sie nie dokladne, jest to autorytarna decyzja jakiegos flustrata, ktory chce narzucic nam swoja wole ile i czego mamy kupowc (co z pewna wiesz
).
Ale zalozmy, ze ten system idealny istnieje i jest w stanie realizowac swoje podstawowe zalozenia, o ktorych napisales.
1. nie wiem
2. nie wiem
3. nie wiem
4. ograniczeniu wolnego rynku?
Lobo - 29 maja 2005 01:26:56
acha, zaczalem sciagac Earth: Final Conflict 
Lobo - 29 maja 2005 01:33:02
!Ona (0/0)