Mam tam skrawki papieru, tajemnicze tabletki, przeznaczone na czarną godzinę duszy. Historycznie dopasowane, bym tylko ja miał z nich pożytek. Jest ich 30.
Przeczytałem je tylko raz w życiu, nie wiem nawet czy wszystkie. Chciałoby się rzec, liznąłem je lekko, sprawdzając, czy ...
Nie, żółci nie spodziewałem się w nich. Zwycieżyło to, co zwycięża w niepokornych uczniach magów, gdy zaglądają do ksiąg mistrza, bo poznać coś, czego nigdy nie znali. Ciekawość, która może kosztować życie. To też cecha wspólna, choć śmierć w moim wypadku mniej widowiskowa.
Magia na kartkach pochodzi z ludzkich serc. Nie nagrzewa skał, lecz serce. Nie przenosi skał, lecz góry. I jest bardziej rzeczywista, niż możnaby chcieć.

a ja tej koperty nie chciałem to mi gnoje zrobili...:> ale już to wywaliłem w cholerę
CTD - 05 stycznia 2005 20:19:32
Dobra, zatrudnię tłumacza...
Jade - 05 stycznia 2005 22:45:20
Podejmuję się tej pracy 
remiq - 08 stycznia 2005 01:56:19
-- Zwycieżyło to, co zwycięża w niepokornych uczniach magów, gdy zaglądają do ksiąg mistrza, bo poznać coś, czego nigdy nie znali. Ciekawość, która może kosztować życie.--
Juz nie dramatyzuj tak :P
Lobo - 08 stycznia 2005 10:54:41
-- Zwycieżyło to, co zwycięża w niepokornych uczniach magów, gdy zaglądają do ksiąg mistrza, bo poznać coś, czego nigdy nie znali. Ciekawość, która może kosztować życie.--
Juz nie dramatyzuj tak :P
Lobo - 08 stycznia 2005 10:54:58
Heh, no dobrze, podramatyzuje mniej 
remiq - 08 stycznia 2005 14:45:29
!Ona (0/0)