05 stycznia 2005, 19:54:37 - Poziom 0 [ Ogólne] Będzie długo i nudno

Znalazłem pewną pracę z j. polskiego w szufladzie podczas poszukiwań instrukcji do kalkulatora. Oto ona.

Przeczytałem wiele książek. Wiele lektur, trochę fantastyki i przeróżnych powieści. Lecz zauważyłem, że to nie forma, tylo treść się liczy. Wielu mówiło jak wiele ziaren piasku na pustyni, ale czy piasek ma rację? Mówili pięknie niczym potoki róż spływające z ich ust, lecz czy to nadawało ich wypowiedzi sens? Zaprawdę, tylko książka piękna, o znanym autorze może zabłysnąć w umysłach czytelników. Jeśli statyczny Polak czyta jedną książkę rocznie, to należy sobie zadać pytanie, co to za książa? Niestety nie będzie to książka o tytule "Marzenia na szczycie świata". Choć jej autor nie jest znany, choc jego język nie jest kwiecisty niczym styl Mickiewicza, to jednak w jego książce znajduję to coś, czego nie stety znaleźć nie mogę w innych pozycjach ówczesnej literatury. A to, co w niej znajduję, warte jest polecenia szerszej rzeszy czytelników. Jej kontrapunktem, który chciałbym przedstawić, są "Piekła naszych serc". Zadziwić może fakt, iż obie publikacje są tego samego autora, choć przedstawiany w nich światopogląd jest zgoła odmienny. Niestety są to jedyne książki tego pisarza, co jest niepożałowaną stratą dla literatury nowoczesnej.

"Marzenia na szczycie świata" są oryginalnie przedstawionym "pamiętnikiem duszy". Jak twierdzi autor w przedmowie, dzieło to powstało wyłącznie z potrzemy swego rodzaju spowiedzi z własnych moralnych rozterek. Rzecz, jaka mnie urzekła w tej książce jest to, iż pisarz odsłania swoje wnętrze, w którym widzę człowieka podobnego mnie. Znika dystans między czytelnikiem i pisarzem, jaki miał miejsce w pracach Mickiewicza. CHoć autor jest osobą ambitną, to jednak niejako zniża się do czytelnika, dopuszczając go do własnych przemyśleń. Być może to brzmi zarozumiale, to jednak po lekturze wydaje się być potrzebne, by zrozumieć całą wypowiedź. Wieczny marzyciel, jaki przemawia przez kartki tego pamiętnika, przepełnia idealizmem i swego rodzaju zrozumieniem zasad rządzących tym światem. Rzuca się w oczy przesadny optymizm, jakim autor obdarza cały świat. Niczym naiwne dziecko wierzy we wszystko. Pierwotnie napisane dzieło stanowiło skończoną całość, lecz po napisaniu "Piekieł naszych serc", autor przemianował ją jako pierwszy tom "trylogii życia". Wiele razy mówił o nim jako o młodzieńczym stadium swej egzystencji. I choć książkę oddano do druku, on wciąż ją uważa za niedokończoną.

"Piekła naszych serc" diametralnie różnią się od pierwszego tomu trylogii. Mroczna koncepcja bytu jest fatalistycznym obrazem pełnym męki wewnętrznej. Załamany artysta próbuje walczyć ze złem tego świata, lecz pada bez sił, gdy staje twarzą w twarz z niemożnością oczyszczenia własnego serca. Groteska i sarkazm królują w jego wizji świata. Straszliwie ponure myśli dotykają go. Człowiek całkowicie prawy zastanawia się nad sensem życia i samobójstwem. Jakże prosta rzecz, pociągnąć za spust oczekując nagrody. Nigdy więcej bólu, żadnych uczuć. Bo jakże wielkie cierpienie znosimy, za tę drobinę słodkości. Przyczyne tej zmiany czytelnik miże się tylko domyślać. Autor mówi o "dorośnięciu do rozpaczy". W rozważaniach wciąż wraca do poprzedniej książki zaznaczając, że fatalizm i potymizm są w nim jak dwie striny tej samej monety. Manewruje między chęcią życia i samounicestwienia.

Powiedziałem, że napisał jedynie dwie książki, ale nazwał je również trylogią. Brakujący tom jest zawarty pomiędzy oboma pierwszymi. Jest próbą znalezienia się w ówczesnych czasach, gdyż jak mówi, jest wychowany w służbie cnoty i praworządności. Jest niczym rycerz-krzyżowiec w cesarskim Rzymie. Brak trzeciego tomu tej trylogii mówi nam o potrzebie wybierania własnej drogi. Każdy człowiek kroczy między dwiema skrajnościami, choć z reguły bliżej jednej z granic. Jednakże autor nie może zrezygnować z żanej z tych graniż, toteż balansuje między jedną a drugą. "Ten dualizm definiuje mnie jako człowieka" - mówi. - "Człowieczeństwo to niemożność wyboru między drogą Boga, a drogą łatwiejszą".

Wielu mówiło pięknie, ale on powiedział to co dla mnie ważne.

Remigiusz Jackowski, 3d

6 komentarzy

 

aye, pamiętam to, dostałeś za to 5 albo 6 i pochwałę

CTD - 05 stycznia 2005 20:00:59

A potem po łapach ;-) Ale ciii, CTD :)

remiq - 05 stycznia 2005 20:08:05

Nie rozumiem...
Gdzie obiecane "nudno"? :)

Radziem - 05 stycznia 2005 23:43:07

pamietam, pamietam :D
Ksiazka, ktora jest... matrixowa :D

Lobo - 06 stycznia 2005 21:16:14

Lobo: Czytałeś? :)
Radziem: Jak Ci nudno, to bierz się za rach prawd ;-)

remiq - 06 stycznia 2005 21:56:57

Bardzo dobry pomysł, ale najpierw się wyśpię po 3 kołach z rzędu :P

Radziem - 06 stycznia 2005 23:10:23

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code

Powrót na główną

head Main Jogger. jajc. remiq.net. chrome. Notes headlines. bookmarks.
odstep.!Ona (0/0)
odstep.Przyjaciele (4/5)
odstep.CTD (Wiktor)
odstep.eR
odstep.Jade
odstep.Lobo
odstep.Kategorie
odstep.embeded [5]
odstep.niepoprawne [13]
odstep.o remiqu [91]
odstep.14.03.2007 - 13.04.2009 [2]
odstep.Ogólne [927]
odstep.Politycznie [103]
odstep.projekt Libraria [13]
odstep.projekty [7]
odstep.Irony Projects [1]
odstep.projekt AmaLight [12]
odstep.projekt Fud [48]
odstep.remiq.net [21]
odstep.YPA [1]
odstep.Rodzinnie [4]
odstep.Szczecin [3]
odstep.Techblog [4]
odstep.Uczelnia [25]
odstep.z eksportu [20]
odstep.Jogger (7/7)
odstep.Kobieta z pingwinem
odstep.Zlota betatesterka
odstep.RKlisowski
odstep.Aaaa to kto?
odstep.ZdzichuBG
odstep.WIPS (3/3)
odstep.Kasprzol
odstep.Xycu
odstep.Bookmarks
odstep.Łosoś?
odstep.JAJC Plugins
odstep.Biblionetka
odstep.Login
odstep.Zalogowano jako:
odstep.
odstep.Archiwum
odstep.Styczeń 2004
odstep.Luty 2004
odstep.Marzec 2004
odstep.Kwiecień 2004
odstep.Maj 2004
odstep.Czerwiec 2004
odstep.Lipiec 2004
odstep.Sierpień 2004
odstep.Wrzesień 2004
odstep.Październik 2004
odstep.Listopad 2004
odstep.Grudzień 2004
odstep.Styczeń 2005
odstep.Luty 2005
odstep.Marzec 2005
odstep.Kwiecień 2005
odstep.Maj 2005
odstep.Czerwiec 2005
odstep.Lipiec 2005
odstep.Sierpień 2005
odstep.Wrzesień 2005
odstep.Październik 2005
odstep.Listopad 2005
odstep.Grudzień 2005
odstep.Styczeń 2006
odstep.Luty 2006
odstep.Marzec 2006
odstep.Kwiecień 2006
odstep.Maj 2006
odstep.Czerwiec 2006
odstep.Lipiec 2006
odstep.Sierpień 2006
odstep.Wrzesień 2006
odstep.Październik 2006
odstep.Listopad 2006
odstep.Grudzień 2006
odstep.Styczeń 2007
odstep.Luty 2007
odstep.Marzec 2007
odstep.Kwiecień 2007
odstep.Maj 2007
odstep.Czerwiec 2007
odstep.Lipiec 2007
odstep.Sierpień 2007
odstep.Wrzesień 2007
odstep.Październik 2007
odstep.Listopad 2007
odstep.Grudzień 2007
odstep.Styczeń 2008
odstep.Luty 2008
odstep.Marzec 2008
odstep.Kwiecień 2008
odstep.Maj 2008
odstep.Czerwiec 2008
odstep.Lipiec 2008
odstep.Sierpień 2008
odstep.Wrzesień 2008
odstep.Październik 2008
odstep.Listopad 2008
odstep.Grudzień 2008
odstep.Styczeń 2009
odstep.Luty 2009
odstep.Marzec 2009
odstep.Kwiecień 2009
odstep.Maj 2009
odstep.Czerwiec 2009
odstep.Lipiec 2009
odstep.Sierpień 2009
odstep.Wrzesień 2009
odstep.Październik 2009
odstep.Listopad 2009
odstep.Grudzień 2009
odstep.Styczeń 2010
odstep.Luty 2010
odstep.Marzec 2010
odstep.Kwiecień 2010
odstep.Maj 2010
odstep.Czerwiec 2010
odstep.Lipiec 2010
odstep.Sierpień 2010
odstep.Październik 2010
odstep.Listopad 2010
odstep.Marzec 2011
odstep.Kwiecień 2011
odstep.Maj 2011
odstep.Lipiec 2011
odstep.Wrzesień 2011
odstep.Październik 2011
odstep.Listopad 2011
odstep.Marzec 2012
odstep.
odstep.
odstep.

Powered by Jogger