Nie znam takiej osoby co ma neta i by kupowała orginalne gry buhehehe bo to by było bezsensu [:' Po co marnować 100zł jak można sobie ściągnąć gre za free :} Przejedź sie na giełde i zobacz jak HL2 będzie schodził jak świeże bułeczki D: już ver. testowe sprzedawali i były zyski hahaha
"Aż chyba komentarza szkoda, ale cóż - tak juz jest i takie zachowanie jest bardzoiej niż powszechne.
I wychodzi na to, że nikogo to tak na prawde nie obchodzi - ani firmy produkujące gry się tym nie przejmują, ani policja. Jedynym cierpiacym jest biedny uczciwy człowiek, którego nie stać, więc nie ma...
jpc - 20 listopada 2004 13:45:52
Nie stac, to sciaga z Neta :P Tak jak w cytacie.
DarkStar - 20 listopada 2004 14:05:58
Zważ na słowo *uczciwy*. :P
jpc - 20 listopada 2004 14:10:29
Hm. Ja znam sporo osób, które mają internet, a pieniądze mimo wszystko wydają na oryginalne gry. Odebrałam ten cytat trochę tak jakby posiadanie dostępu do Internetu automatycznie wykluczało posiadanie oryginalnych gier w domu (bo tylko głupi kupuje oryginały jak może ściągnąć). Tylko niektórzy nie pomyślą o tym,że wolę np. wydać 100zł niż czekać miesiąc aż mi się coś ściągnie ;P
Ciekawa jednak jestem jak reagowałaby na piractwo osoba, która np. napisała świetny program, ma zamiar na nim zarobić, a każdy go sobie ściąga z netu
wtedy na piractwo inaczej się patrzy. Wszystko zależy od punktu widzenia...
Nina - 20 listopada 2004 16:08:53
Nina: Nie zgadzam się! Nikt nie piraci moich programów (bo nie tworze takich, które ktoś mógłby piracić), a moje spojrzenie jest dokładnie takie samo jak to, o którym myślisz. :P
jpc - 20 listopada 2004 16:10:43
ja też nie tworzę programów, ale to był tylko przykład :) bo ja choć sama używam programów "nielegalnie" uważam, że piractwo jest niefajne ogólnie. Jak mnie będzie stać to na pewno będą oryginalne 
Nina - 20 listopada 2004 21:12:59
Nina: Gdy Cię stać będzie, to będzie za późno. :P
Ja się zlegalniłem już w pełni. I cieszy mnie to bardzo. 
jpc - 21 listopada 2004 00:43:47
Ja wciąż nie mam wszystkiego legalnego. Macromedia Flash, który nie ma freewarowego odpowiednika i jedna gra, która w stanach kosztuje 60$, a w Polsce... słyszała o niej garstka :P
remiq - 21 listopada 2004 00:58:47
Piractwo jest absolutnie sluszne i nalezy je wspierac kupujac gry na gieldzie. Skrajnym idiotyzmem jest dzisiejszy prawny stan wlasnosci intelektualnej. Opisywalem to kiedys na pld-users.
Generalnie to z własności intelektualnej czego nie mozesz kupic (bo cie nie stac) nie jest ukradzione (jpc: te sama df. przyjmuje kosciol katolicki wiec piractwo ni jest grzechem). Czym sie roznic piractwo od kradziezy smaochodu - tym, ze w rezultacie firma nie traci pieniedzy, ale nie odnosi zysku. Prolem w tym ze tak czy inaczej NIE ODNIOSLABY ZYSKU skoro bys nie kupil bo cie nie stac.
djurban - 21 listopada 2004 01:10:15
djurban: ale ewidentne i ostentacyjne łamanie prawa jak najbardziej grzechem jest (i to ciężkim choćby ze względu na zgorszenie).
Stan prawny jeśli chodzi o prawa autorskie (szczególnie do oprogramowania) jest idiotyczny, ale póki taki jest, to należy ten stan respektować. W demokracji przepisy się zmienia, a nie łamie.
Gówno prawda, że Cię nie stać. Większość ludzi stać, ale wolą wydać na coś innego, a program/film/muzykę/grę ukraść. Pieprzenie o tym, że kogoś nie stać doprowadza mnie do szału - ludzie budują domy, kupują samochody co 3 lata i wciąż powtarzają jacy to oni są biedni i że na nic ich nie stać. Jpc says: BULLSHIT!
jpc - 21 listopada 2004 01:23:30
!Ona (0/0)