Jak widać po poprzednim wpisie, musiałem się obucić o nieżyciowej porze. Wszystko po to, by oddać krew przed angielskim.
Mission failed: Mam sie zgłosić w grudniu;
A potem już z górki. Od 8 do 17 na uczelni, na szczęście pomyślałem o tym by poranna bułka z liściem sałaty miała towarzystwo w postaci kawałków wołowiny.
Obucić? Coś jak odziać?:P W piątek wołowinka, no no:P
Jade - 23 kwietnia 2004 18:07:15
Obucić też się obuciłem. Boso na uczelnię nie chodzę.
Przecież post już się skończył
Czy ja o czymś nie wiem?
remiq - 23 kwietnia 2004 18:24:05
Post sie skończył, ale wstrzemięźliwość w piątki obowiązuje przez cały rok. (nie martw się, każdemu się zdarzy zapomnieć)
jpc - 23 kwietnia 2004 18:53:39
Aj :|
remiq - 23 kwietnia 2004 18:54:23
!Ona (0/0)