Wstałem, włączyłem kompa i gdy linux się ładował... zasnąłem.
Godzinę później, wstałem włączyłem win i nie zasnąłem! To znak!
Dziwny jesteś - u mnie linux włącza się tak szybko, że nawet nie zdążam tego zauważyć (a wcale nie mam takiej super maszyny).
kasprzol - 30 marca 2004 11:40:11
Problem w tym, że u mnie też się włącza szybko
Tylko ja szybciej zasypiam :P
remiq - 30 marca 2004 14:36:57
Owszem, to znak! Po prostu linux nie dostarcza Ci tak niezapomnianych wrazen. W przypadku Windowsow na pewno zastanawiałeś się, czy powiesi się już przy starcie, czy też może dopiero godzinkę po odpaleniu. Jak się w dodatku nie zapisuje plików zbyt często, to dopiero jest adrenalinka.
jpc - 02 kwietnia 2004 00:03:46
!Ona (0/0)