I proszę. Ania zajęta, strony się sypią, oczy się kleją... Szkoda. A miało być tak pięknie 
Streszczenie dzisiejszego dnia:
Nic się nie dzieje na świecie. Żyd zabija Araba, jutro Arab zabije Żyda. Na joggerze pierwszy spamer, donos poszedł tam gdzie trzeba. Pikacz odchodzi z forum. Okrzyczałem kolejną osobę, za mylenie Javy z Javascriptem. Minął kolejny dzień, który mógłby być lepszy...
Taaak, to ja zostałam okrzyczana:> I proszę nie mówić o mnie publicznie "Ania":> W ogóle zdrobnienie "Ania" jest jakieś, hmmm, za miłe w stosunku do mojego charakterku:P
Jade - 23 marca 2004 18:26:59
A jak mam do Pani publicznie mówić? Panno Jade? 
remiq - 23 marca 2004 18:29:29
to ja sie podepne i przypomne ze do mnie sie nie mowi po imieniu :>
CTD - 23 marca 2004 22:06:30
Proponuję "Moja kobieta":P
Jade - 24 marca 2004 19:38:56
I czemu piszesz najpierw do Pani, a potem Panną mnie nazywasz?
Jade - 24 marca 2004 19:39:49
O Pani, przecież jesteś jeszcze nie żon... mężata :) Stąd panna
A "Moja kobieta" brzmi... hmmm, dziwnie.
Wiktor, przecież nie powiedziałem nic o Tobie :>
remiq - 26 marca 2004 16:38:24
Zamężna:>
Jade - 28 marca 2004 15:07:08
A nie, bo panna 
remiq - 29 marca 2004 23:38:48
!Ona (0/0)